piątek, 12 marca 2010

Kropkowatość

Post w zasadzie będzie o mamie i jej lubości do przechowywania, zostawiania wszystkiego, ubrań w szczególności. Owa bluzka jest właśnie takim skarbem. Mama moja nie ma serca wyrzucać starych ubrań i kiedy w dzieciństwie się z nich śmiałam to teraz noszę z radością. Bluzkę wygrzebałam ze pudła które stało sobie gdzieś zapomniane przez wszystkich. W pudle były inne perełki, które czekają tutaj na swoją premierę.
Poza tym, kiedy oglądam te stare rzeczy to zastanawia mnie to, że te ubrania mają po kilkadziesiąt lat, a ich jakoś jest wciąż bardzo dobra, kolory żywe. A teraz, ponosi się rok czy dwa i zaczyna wygląda kiepsko.




Bluzka - vintage
Spódnica - vintage
Botki - Street
Kolczyki - ?

9 komentarzy:

  1. bardzo ładna ta bluzka,ja też tak chomikuje bo "a co jak się przyda?"

    xoxo Lola

    OdpowiedzUsuń
  2. strasznie mi się podobają Twoje stylizacje:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, tak, ja też śmiałam się zawsze ze starych bluzek mojej mamy! Jak porządkowałyśmy szafę to kazałam jej wszystko wyrzucać, bo "mama! Przecież tego się nie da nigdzie ubrać!". A teraz, kiedy zdystansowałam się do mody uwielbiam wygrzebywać takie starocie!
    Bluzka urocza-bardzo wiosenna!

    OdpowiedzUsuń
  4. A dziękuję bardzo za życzenia. :D A bluzka urocza i do tego z przeszłością :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo podobną bluzkę odziedziczyłam po babci,tylko w kolorze fuksjowym :) Twoja jest również zachwycająca.

    OdpowiedzUsuń
  6. A mi się spódnica podoba. Też mam taką i intensywnie eksploatuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładna stylizacja :)
    Co do przechowywania, moja mama jakoś niespecjalnie.. Za to moja prababcia ma cały strych ubrań. Pamiętam, że jak byłam dzieckiem, obdarowywała mnie czymś przy każdej wizycie.. a ja nienawidziłam tego! Teraz z chęcią bym się wybrała na ten stryszek i pobuszowała :)

    OdpowiedzUsuń